Ta strona używa plików cookie!
close

W środku miasta wymachiwał workiem z narkotykami, a później z komisariatu odebrała go mama

Data dodania: 9 lipca 2019 r.
Miejsce zdarzenia: Wrocław

Zatrzymany przez policjantów 17-letni mieszkaniec Wrocławia twierdził, że ma pecha. Chwilę wcześniej został zauważony przez wywiadowców z komendy miejskiej, kiedy stał przy placu Bema, trzymając w ręce opakowanie z narkotykami. Miał przy sobie ponad 20 porcji handlowych środków odurzających, które zabezpieczyli funkcjonariusze. Został zatrzymany i przekazany prawnemu opiekunowi. O jego dalszym losie zadecyduje teraz sąd.

Policjanci stale patrolują ulice Wrocławia, by zapewnić bezpieczeństwo jego mieszkańcom i eliminować różnego rodzaju zagrożenia, także poprzez natychmiastową reakcję na popełniane przestępstwa i wykroczenia. Tak też było w przypadku, który wydarzył się kilka dni temu w rejonie placu Bema. Policyjni wywiadowcy zauważyli młodego człowieka, który zachowywał się nerwowo, a dodatkowo w ręce trzymał charakterystyczne foliowe opakowanie. Funkcjonariusze od razu postanowili sprawdzić, co młody wrocławianin trzyma w swojej dłoni. 17-latek oświadczył policjantom, iż są to środki odurzające. Twierdził, że znalazł je podczas spaceru.

W związku z uzasadnionym podejrzeniem popełnienia przestępstwa młody mężczyzna został zatrzymany i doprowadzony do najbliższego komisariatu. Tam też policjanci zważyli ujawnione przy nastolatku środki odurzające. Było to kilkanaście porcji handlowych marihuany oraz kilka porcji MDMA. Po czynnościach, w związku z młodym wiekiem, został przekazany pod opiekę swojej mamy, która odebrała łamiącą prawo pociechę z jednostki policji. Dalszy los 17-latka jest teraz w rękach sądu. Grozić mu może teraz kara nawet do 3 lat pozbawienia wolności.

st. asp. Monika Kaleta

Źródło: KMP we Wrocławiu
sierż. Krzysztof Marcjan
tel. 693 – 403 - 817