Ta strona używa plików cookie!
close

Nieletni podpalacz zatrzymany - wzniecił trzy pożary w Miliczu

Data dodania: 29 grudnia 2018 r.
Miejsce zdarzenia: Milicz

Miliccy policjanci ustalili i zatrzymali podpalacza, który w ostatnich dniach umyślnie wzniecił aż trzy pożary powodując straty sięgające nawet kilkunastu tysięcy złotych. Podpalaczem okazał się 13-letni chłopiec. O jego dalszym losie zadecyduje sąd dla nieletnich.

Na początku grudnia nieznany sprawca podpalił kilka ozdobnych drzewek tui, które rosły tuż przy ogrodzeniu boiska piłkarskiego przy ul. Mickiewicza w Miliczu, na którym trenują młodzi adepci miejscowej szkółki piłkarskiej. Spaleniu uległo kilkanaście drzewek oraz wysokie ogrodzenie boiska tzw. piłkochwyty. Na szczęście nikomu nic się nie stało, a wartość powstałych strat wyniosła kilkanaście tysięcy złotych. Podczas wyjaśniania okoliczności zdarzenia okazało się, że nieletni najpierw podpalił drzewka i odszedł, by po chwili powrócić już na miejsce pożaru i obserwować działania gaśnicze.

Po kilku dniach od tego zdarzenia policjanci zanotowali kolejne dwa pożary zaistniałe na pobliskim osiedlu mieszkaniowym przy ul. Mickiewicza i Kopernika. W pierwszy dzień tegorocznych świąt ktoś podpalił wózek dziecięcy stojący w klatce schodowej bloku mieszkalnego przy ul. Kopernika. Spaleniu uległ nie tylko wózek, ale też zniszczona została klatka schodowa, której ściany zostały nadpalone i osmolone dymem. Podobna sytuacja miała miejsce 27 grudnia w jednym z pobliskich bloków przy ul. Mickiewicza – tam także ktoś podpalił wózek dziecięcy pozostawiony przy wejściu do klatki schodowej. Na szczęcie nikt nie ucierpiał, a pokrzywdzeni szacują teraz powstałe szkody.

Jeszcze tego samego dnia, gdy doszło do drugiego pożaru wózka dziecięcego, w godzinach popołudniowych miliccy policjanci ustalili sprawcę podpaleń. Podpalaczem okazał się 13-letni chłopiec pochodzący z Milicza, a obecnie mieszkający w Krotoszynie. Chłopiec został zatrzymany u swojej babci mieszkającej w Miliczu, do której przyjechał w odwiedziny. Nieletni w obecności matki został w tej sprawie przesłuchany.

Obecnie policjanci wyjaśniają okoliczności pożarów oraz ustalają dokładną wartość spowodowanych przez nieletniego  strat, które mogą przekraczać kwotę nawet kilkunastu tysięcy złotych. O dalszym losie młodego podpalacza zadecyduje teraz sąd dla nieletnich, do którego policjanci prześlą zebraną w tej sprawie dokumentację.

nadkom. Krzysztof Zaporowski

Źródło: KPP w Miliczu
podinsp. Sławomir Waleński

 

 

Załączniki

$esc.html($item.icon)

FILM

97 MB

Galeria

Powiązane wiadomości