Ta strona używa plików cookie!
close

Bezpiecznie podczas „36 PKO Wrocław Maraton”

Data dodania: 10 września 2018 r.
Miejsce zdarzenia: Wrocław

Po raz kolejny na ulicach Wrocławia odbył się maraton, który tym razem zgromadził ponad 4 tys. miłośników tej dyscypliny sportu. W czasie, gdy biegacze walczyli z dystansem, zmęczeniem i rekordami, nad bezpieczeństwem przebiegu tej imprezy sportowej i zmianami w organizacji ruchu czuwali policjanci, którzy współpracowali też z organizatorem i innymi służbami.

Start maratonu zaplanowano 9 września br. na godzinę 9.00. Uczestnicy mieli do pokonania trasę biegnącą ulicami Wrocławia o długości ponad 42 kilometrów. Maraton rozpoczął się i zakończył na Stadionie Olimpijskim. Na całej trasie biegu i na ulicach przecinających ją, występowały miejsca, gdzie na czas trwania maratonu zmieniona była organizacja ruchu. Dlatego też w newralgicznych punktach służbę pełnili policjanci prewencji i ruchu drogowego, którzy czuwali nad bezpieczeństwem biegaczy i uczestników ruchu współpracując też z organizatorem i innymi służbami.

Maratończycy wyruszyli sprzed Trybuny Zachodniej Stadionu Olimpijskiego. Dalej trasa maratonu biegła aleją Różyckiego, przez mosty Grunwaldzki i Pokoju do placu Bema. Zawodnicy skręcali później na południe, przez dwie wyspy – Młyńską i Piasek, okrążając centrum ulicami Grodzką, i Kazimierza Wielkiego i Placem Teatralnym. Dalej trasa biegła ulicami Świdnicką, Swobodną i Ślężną, aż do obwodnicy śródmiejskiej - ulic Armii Krajowej, Wiśniowej i Hallera. Sportowcy pobiegli dalej ulicą Grabiszyńska i Podwalem, skąd ul. Legnicką i Lotniczą dotarli do Stadionu Miejskiego, okrążając go aleją Śląską. Ulicami - Pilczycka, Popowicka, Starogroblowa, Długa i Dmowskiego wrócili w kierunku ulicy Kurkowej, a dalej ulicą Łowiecką i Bałtycką,  Obornicką, alejami Kasprowicza i Boya – Żeleńskiego oraz ulicą Toruńską i Bruecknera. Następnie maratończycy Mostami Jagiellońskimi i aleją Kochanowskiego pobiegli do alei Różyckiego, którą wrócili na Stadion Olimpijski.

Cały maraton przebiegł bezpiecznie, a podczas biegu dominowały wyłącznie sportowe emocje.

asp. szt. Paweł Petrykowski 

 

Galeria